Pelargonie są wieloletnie i można je przechować do wiosny. Jednak, żeby rośliny przetrwały zimę w dobrym stanie, trzeba im zapewnić odpowiednie warunki. Zdjęcie umieszczone na prawach licencji creative commons CC 4.0. Sposób # 1 jak przezimować petunie, surfinie i million bells. W sierpniu/wrześniu utnij gałązki długości 7-10 cm. Oczyść końcówkę pędu (2-3 cm), usuń czubek i wszystkie kwiaty, zanurz w ukorzeniaczu do roślin miękkich i posadź w nowej doniczce z lekkim podłożem (pół na pół ziemia i perlit lub piasek). Rozmaryn – zimowanie w optymalnych warunkach. Jeśli chodzi o rozmaryn, zimowanie jest zabiegiem kluczowym w jego pielęgnacji. Bardziej wytrzymałe odmiany są w stanie przetrwać w temperaturze do -10 stopni Celsjusza, ale lepiej nie podejmować takiego ryzyka. Przezimowanie w takich warunkach może oznaczać znaczne pogorszenie stanu krzewu. Wielu producentów przygotowuje specjalne mieszanki nawozów dla róż zarówno w postaci granulek, jak i w płynie lub żelu, np. Florovit, Substral, Agrecol, Biopon, Target. Można także zastosować wiosną nawozy wolno działające dla róż (przez 3-4, a nawet 6 miesięcy), np. Osmocote czy Substral. Czy obcinać przekwitłe kwiaty kanny? Jak przechować pelargonie zimą? Najlepiej umieścić donice z pelargoniami w chłodnym, jasnym pomieszczeniu. Optymalna temperatura to 5-10°C, ale rośliny poradzą sobie również w nieco surowszych warunkach. Najgroźniejsze są mrozy długotrwałe - na ten czas można dołożyć jeszcze matę słomianą (sprzedawane są w supermarketach budowlanych). W słoneczne dni (zimowe i wczesnowiosenne) warto rozchylać na trochę okrycie i roślinę wietrzyć. Aby uniknąć skaleczenia podczas pielęgnacji agawy, można na ostre zakończenia jej liści . Serce mi się kraje, gdy widzę co roku o tej porze kwitnące jeszcze pelargonie wyrzucane na śmietnik lub kompostownik w ilościach liczonych w milionach – toć to całe legiony! Mam ochotę ratować je wszystkie! Takie piękne, grube, mięsiste łodygi, delikatne pokryte kutnerem listeczki i niezmordowana ilość kwiatów od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Niewiele takich roślin w naszych ogrodach, gdzie szarzyzna, że aż zęby bolą króluje przez większą część roku. A przecież takie pelargonie są niezawodne i niewiele potrzebują by szaleć następnego lata! Pelargonia (Geranium) jest bardzo wytrwałą rośliną i bez wody przeżyje w uśpieniu kilka miesięcy. Dzięki temu można stosować tę zdumiewającą metodę, która jest tradycyjnie stosowana w innych krajach od stuleci. Dlaczego u nas niewiele osób o nich wie? Czas zacząć stosować ją i u nas. Trochę prywaty teraz – jeśli mieszkasz w Komorowie lub Warszawie i chcesz wyrzucić pelargonie, które mają białe lub różowe kwiaty, to odezwij się do mnie. Chętnie przyjmę. Już raz ku memu zaskoczeniu, choć wcale nie prosiłam o to na blogu, dostałam brugmansię od sąsiada, którego wcześniej nie znałam, ale był czytelnikiem i napisał maila. Ale wracając do pelargonii… Kilkuletnia pelargonia jest większa, przez co ma więcej kwiatów, jeśli każdej wiosny zostanie przesadzona do doniczki ze świeżą ziemią jest praktycznie bezobsługowa. Można posadzić ją w czystym kompoście, nie pogniewa się, a dzięki temu nie będzie potrzeby nawożenia jej przez całe lato. Wstyd się przyznać, ale z powodu mojej nieobecności przez większą część tego roku, moja pelargonia nie została na wiosnę posadzona w świeżej ziemi, nie była nawożona wcale i jak się domyślam była z rzadka podlewana. Przyznaję, może nie miała wspaniałej ilości kwiatów, ale non stop kwitła. W tym tygodniu przesadziłam ją do świeżej ziemi i zabrałam do domu na parapet. Niech się bidulka trochę odkuje, a ja będę miała przyjemność, bo lubię widzieć codziennie te różowe kwiatki, zwłaszcza gdy za oknem już za chwilę będzie to, co wiesz co mam na myśli, a boję się wspominać. Bo jak nie wspomnę, to może nie przyjdzie? **Najbardziej zaskakujący sposób jak przezimować pelargonie** Wyjmujesz pelargonie z doniczek, usuwasz całą ziemię z bryły korzeniowej otrząsając delikatnie. Osusz i daj zaschnąć liściom. Nie usuwasz zaschniętych liści. Po otrząśnięciu ziemi z bryły korzeniowej i zasuszeniu pelargonii, zawijasz każdą osobno w papier (lub nie) i wieszasz ją – tak, wieszasz! – do góry korzeniami. Na takie przechowywanie najlepsze jest suche pomieszczenie, w którym temperatura zimą utrzymuje się pomiędzy 1C a 10C. Jeśli jednak nie dasz swoim pelargoniom prawdziwie zaschnąć lub powiesisz ją w wilgotnym pomieszczeniu, może przez zimę spleśnieć lub zgnić, a wtedy będzie do wyrzucenia. W lutym wybudzasz swoje pelargonie ze śpiączki. Robisz to mocząc korzenie przez kilka godzin w wodzie i dopiero wtedy sadzisz do doniczek. Zgodnie z doświadczeniami innych ogrodników, przeżywalność pelargonii przy użyciu tej metody wynosi 50-75%, więc polecana jest wtedy, gdy masz ich dużo i nie masz wystarczająco dużo miejsca, aby doczekały z Tobą do następnej wiosny. Oprócz tego zaskakującego sposobu na przechowanie pelargonii opisywałam jeszcze 4 inne, zachęcam do przeczytania – kliknij tutaj. Jeżeli podoba Ci się ten wpis, to zapisz się na powiadomienia o nowych, aby nic Cię nie ominęło. Obiecuję uszanować Twoją prywatność. Twój adres mailowy pozostanie jedynie do mojej wiadomości i w każdej chwili możesz go z listy usunąć. Moją politykę prywatności przeczytasz tutaj. Views: 25 695 Niektóre rośliny, które zdobiły taras w sezonie, na zimę należy przenieść do pomieszczeń zabezpieczonych przed mrozem Przechowywanie przez zimę roślin sezonowych z tarasu, takich jak niecierpki, begonie czy pelargonie, w pomieszczeniach zabezpieczonych od mrozu, to konieczność. Tylko wtedy rośliny te nie zginą. Przeważnie są to byliny pochodzące z ciepłych zakątków świata i nie są mrozoodporne. Podpowiadamy, jak przechowywać kwiaty doniczkowe z tarasu przez zimę. Liczne gatunki roślin uprawianych latem w pojemnikach mogą zdobić tarasy wiele lat pod warunkiem jednak, że przed nastaniem przymrozków przeniesiesz je do pomieszczenia, w którym będą mogły przetrwać zimę. Aby dobrze przygotować rośliny tarasowe do przezimowania, już od początku września należy zaprzestać ich nawożenia – dzięki temu przestaną intensywnie rosnąć i kwitnąć. Pamiętajmy, że do przechowywania na następny sezon nadają się jedynie rośliny zdrowe i bez szkodników. Przechowywanie przez zimę roślin z tarasu Gdzie przechowywać rośliny z tarasów i balkonów? Rośliny przechowywane zimą w ciepłych pokojach nie przechodzą w spoczynek, lecz ciągle rosną. Takie zimowanie bardzo je osłabia i powoduje, że rozpoczynają nowy sezon w kiepskim stanie. Wyrosłe zimą pędy są blade, wiotkie i słabe. Dlatego scewolę, kocankę włochatą, lantanę, werbenę, pelargonię, uczep, nierembergię, torenię, bakopę, złocień krzewiasty i osteospermum najlepiej przechowywać zimą w pomieszczeniach jasnych i chłodnych (temperatura 5-10 st. C). Do tego celu nadaje się na przykład weranda czy widny garaż; świetny jest chłodny pokój, w którym dla oszczędności wyłącza się na zimę ogrzewanie. Przeczytaj też: Przechowywanie roślin balkonowych zimą w ogrodzie zimowym >>> Jak przechowywać rośliny z tarasów i balkonów? Rośliny przenosimy z tarasów do pomieszczeń przed zapowiadanymi przymrozkami, a więc czasami już pod koniec września. Pędy roślin przycinamy 10-15 cm nad ziemią (wiosną wypuszczą nowe) Odtąd podlewamy je rzadko (wystarczy raz w miesiącu) pilnujemy jednak, żeby ziemia w donicach nie wyschła całkowicie. Pod koniec lutego rośliny przesadzamy do świeżej ziemi i przenosimy do cieplejszego pomieszczenia (temperatura około 15°C). Zaczynamy je intensywniej podlewać i regularnie nawozić, ale stosujemy połowę zalecanej przez producenta dawki płynnego nawozu do kwiatów balkonowych. Na zewnątrz wynosimy je po 15 maja, gdy nie będzie już groźby przymrozków. Jak przechowywać oleandry, heliotropy i fuksje Oleandry, heliotropy i fuksje przechowuje się w pomieszczeniach jasnych i chłodnych. Te rośliny mogą też spędzić zimę w pokoju, ustawione blisko okna, jeśli temperatura w pomieszczeniu nie będzie przekraczać 18 st. C. Przez całą zimę trzeba je regularnie podlewać. Najładniejsze są młode rośliny, dlatego co 2-3 lata z przechowywanych egzemplarzy odcinaj pod koniec lutego lub w marcu sadzonki pędowe. Wkładaj je do mieszanki piasku z torfem, a gdy się ukorzenią — sadź do doniczek z ziemią. Sadzonki możesz też zrobić na przełomie sierpnia i września, gdyż pędy odcięte późnym latem łatwo się ukorzeniają. Młode rośliny przechowuj zimą — podobnie jak starsze — w widnym i chłodnym pomieszczeniu. Zabezpieczenie wieloletnich roślin balkonowych przed zimą >>> Autor: GettyImages Przed nastaniem zimy należy zadbać o rosnące w pojemnikach rośliny tarasowe Przechowywanie niecierpków, datur i begonii bulwiastych Niewielkie wymagania mają niecierpki. Doskonale czują się nawet w ciepłych pokojach. Ustawione blisko światła, na przykład na parapecie okiennym, będą kwitły również zimą. Ponieważ najładniejsze są młode, jednoroczne rośliny, dlatego wiosną najlepiej zrobić z przechowywanych roślin sadzonki pędowe i te posadzić na tarasie. Mało kłopotliwe są także datury, czyli bielunie. Można je przenieść do widnego pokoju i pielęgnować podobnie jak uprawiane w domu rośliny doniczkowe. Przechowywane w ten sposób, także zimą mogą tworzyć pąki kwiatowe. Ponieważ jednak datury należą do roślin światłolubnych, a zimą natężenie światła jest małe, pąki te zwykle opadają. Lepiej je więc wcześniej urywać, żeby nie osłabiały rośliny. Datury można też przed przymrozkami przyciąć (pozostawiając jedynie 10-15-centymetrowe fragmenty pędów) i ustawić rośliny w ciemnej, chłodnej piwnicy (o temperaturze nie niższej niż 8 st. C). Rośliny te nie wymagają podlewania. W marcu przenosi się je w widne miejsce. Najpóźniej, bo po pierwszych przymrozkach wykopuj begonię bulwiastą. Część nadziemną odetnij, bulwy wyczyść z resztek korzeni i ziemi, ułóż w skrzyneczkach, przesyp torfem i wynieś do chłodnej piwnicy. W marcu sadź do doniczek z ziemią i ustawiaj w jasnym i ciepłym miejscu. Autor: Przed zimą pelargonie i inne sezonowe rośliny balkonowe trzeba przenieść do pomieszczenia zabezpieczonego przed mrozem Jak zabezpieczyć rośliny pozostawione na zimę na tarasie Posadzone w pojemnikach na tarasie typowe rośliny ogrodowe takie jak krzewy iglaste i liściaste, niskie odmiany róż i pnącza (na przykład powojniki i wiciokrzewy), byliny i zioła – narażone są zimą na przemarznięcie. Korzenie tych roślin zabezpieczone są tylko ścianką doniczki i cienką warstwą ziemi. Dlatego konieczne jest dokładne osłonięcie nawet tych gatunków roślin, które posadzone w ogródku świetnie spędzają zimę bez żadnych dodatkowych zabezpieczeń. Najlepiej jest przenieść donice z tarasu do ogrodu i zakopać, przysypując je kilkucentymetrową warstwą ziemi. Jeśli jest to niemożliwe, to musimy donice otulić ze wszystkich stron grubą warstwą słomianych mat. Części nadziemne zabezpieczamy dodatkowo włókniną lub stroiszem świerkowym, czyli gałązkami świerka powtykanymi między pędy. Uwaga! Nie przykrywajmy roślin folią, ponieważ folia nie przepuszcza powietrza. Nieduże donice możemy powstawiać do skrzyni zrobionej ze styropianu. Przestrzenie między donicami wypełniamy ziemią lub torfem, a wystające części roślin osłaniamy włókniną lub stroiszem. Nie przegap: Zimotrwałe fuksje do ogrodu. Uprawa mrozoodpornych fuksji >>> Bambusy mrozoodporne do ogrodu >>> Zobacz galerię zdjęć: Pelargonie jesienią Autor: GettyImages W krajach o cieplejszym klimacie pelargonie mogą na zimę pozostać na zewnąrz Jak przechowywać matecznik do pobrania sadzonek pelargonii? To już ostatni moment, żeby zachować pelargonie na następny sezon! Zimowanie pelargonii jest możliwe, ale często bywa kłopotliwe, jeśli nie dysponujemy jasnym, ale chłodnym pomieszczeniem. Polecamy alternatywny sposób na przechowanie tych kwiatów do wiosny – nie potrzeba w nim wiele przestrzeni na doniczki z pelargoniami ani miejsca ze światłem. Wystarczy piwnica, garaż itp. Poznajcie nietypowy sposób i instrukcję na przezimowanie pelargonii!Spis treściPelargonie można przezimować! Jak to zrobić?Minusy tradycyjnego zimowania pelargoniiZimowanie pelargonii w papierowej torbie lub kartonowym pudełku. Instrukcja jak przezimować te roślinyJak dbać o pelargonię zimowaną w torbie lub kartonie?Co zrobić z pelargoniami na wiosnę? Pelargonie można przezimować! Jak to zrobić?Pelargonie to ciągle jedne z najbardziej popularnych kwiatów balkonowych. Kwitną pięknie i długo, wybaczają też czasowy niedostatek wody i niestraszne im piekące słońce. Dlatego warto uprawiać je dłużej niż jeden sezon. To możliwe, bo pelargonie są wieloletnie. Ponieważ jednak pochodzą z południa Afryki, nie są odporne na mróz. Dlatego w Polsce nie mogą spędzać zimy na zewnątrz. Tradycyjna i dobrze sprawdzająca się metoda zimowania pelargonii polega na tym, że kwiaty przenosi się na zimę do chłodnego i jasnego pomieszczenia. Stąd dowiesz się więcej:Zimowanie pelargonii krok po kroku. Jak przygotować te rośliny na zimę? Minusy tradycyjnego zimowania pelargoniiPewnym minusem tradycyjnej metody zimowania jest to, że rośliny potrzebują dostępu do światła przez całą zimę. Nie zawsze jesteśmy w stanie to im zapewnić, szczególnie w połączeniu z niską temperaturą. Skrzynki z roślinami zajmują też sporo miejsca, a zimą pelargonie nie zawsze wyglądają bardzo dekoracyjnie. Okazuje się jednak, że jest inna metoda zimowania pelargonii, polecana i stosowana szczególnie przez Amerykanów. W tym roku postanowiliśmy ją wypróbować (ostateczne efekty eksperymentu nie są jeszcze znane, jednak metoda wygląda obiecująco). Polecamy też:Jakie warzywa posiać późną jesienią? Odmiany, terminy, uprawaJak przezimować fuksje?Zimowanie pelargonii w papierowej torbie lub kartonowym pudełku. Instrukcja jak przezimować te roślinyTa alternatywna metoda zimowania pelargonii polega na tym, że rośliny umieszcza się w papierowej torbie lub kartonowym pudełku, bez dostępu światła i bez doniczek. Daje to większe pole manewru, jeśli chodzi o miejsce przechowywania. Ciemna piwnica czy słabo ogrzewany garaż bez okna świetnie nadają się do tego celu. Bo w tej metodzie, kwiaty muszą przebywać w chłodzie – optymalna temperatura to 5-10ºC. Nie musimy się jednak martwić o światło. Potrzeba też mniej miejsca, bo w jednej torbie można umieścić kilka roślin, a nawet więcej – w kartonie. Uwaga: torba powinna być papierowa (nielakierowana), nie można używać torebek plastikowych. Podobnie karton musi być ze zwykłej tektury, niepokryty folią itp. Można wykorzystać brązowe pudełko po paczce. Zimowanie pelargonii proste jak nigdy wcześniej! Zobacz, jak przygotować roślinę na zimę:Jak dbać o pelargonię zimowaną w torbie lub kartonie?Ta metoda zimowania pelargonii opiera się na tym, że rośliny umieszczone w chłodzie i bez dostępu światła będą w stanie „uśpienia”. Pelargonia gromadzi w pędach wodę i dzięki temu potrafi przetrwać trudny okres również w warunkach naturalnych. Jest to więc wykorzystanie naturalnego przystosowania podczas zimowania w torbie lub kartonie pelargonię trzeba nawodnić. Robi się to dwa-trzy razy w sezonie, wkładając korzenie do wody na 1-2 godziny. Przy okazji obejrzyjmy roślinę, czy nie pojawiła się pleśń, jakieś szkodniki czy inne niepokojące zjawiska. Uwaga: zasychające liście są normalnym stanem. Jak przygotować ogród na zimę? Oto 13 prac, które należy wyk... Co zrobić z pelargoniami na wiosnę?W lutym-marcu musimy zacząć wybudzać nasze pelargonie i przygotować je do sezonu. Nie spodziewajmy się jednak, że z torby lub kartonu wyjmiemy krzaczek o zielonych liściach. Stare liście zaschną, natomiast o tym, że pelargonia przeżyła zimowanie, świadczyć będą zielone pędy (jednak nie martwmy się, jeśli niektóre pędy również okażą się suche – to może się zdarzyć tak jak podczas tradycyjnego zimowania). Mogą także pojawić się młode liście – z powodu braku światła będą one przeczytać:Naturalne nawozy dla kwiatów doniczkowych? Poznaj domowe sposobyDoświetlanie roślin domowych. Kiedy warto to robić, jakie lampy do roślin wybrać Z pelargonii usuwamy wszystkie zwiędłe liście i ewentualne zaschnięte pędy. Roślinę, która będzie wyglądać jak żałosny zielony badylek, sadzimy do doniczki z ziemią i ustawiamy w jasnym miejscu, z pokojową temperaturą np. na parapecie w pokoju. Podlewamy rośliny regularnie, ale umiarkowanie (nie przelewamy!) i czekamy aż wypuszczą nowe zielone liście, co powinno nastąpić po paru tygodniach. Jeśli są wysokie, a mają mało pędów bocznych, warto je przyciąć, żeby się rozkrzewiły. Pelargonie na zewnątrz wynosimy po połowie maja, ale wcześniej przyzwyczajmy je stopniowo do warunków zewnętrznych (w ciepłe dni wynosimy na dwór, ale zabieramy na noc do domu). Zaciekawiła cię ta metoda? Zobacz, jak przygotować pelargonię i jak umieścić ją w torbie lub kartonie. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Pelargonia to roślina jednoroczna. Znasz ten pogląd? Z reguły wszystkie sadzonki po pierwszych mocniejszych przymrozkach lądują w koszu. Okazuje się, że to rozwiązanie nie jest najlepszym wyborem. Może się wydawać, że zakup zupełnie nowych okazów na kolejny sezon to unikanie dodatkowych prac. Jednak zimowanie pelargonii pozwala zaoszczędzić pieniądze. Poza tym wcale nie jest takie trudne, jak Ci się wydaje. Przy niewielkim wysiłku ten piękny kwiat będzie zachwycać kolorami nawet przez… kilka lat! Czujesz się zachęcony? Na początek radzimy dowiedzieć się wszystkiego o przechowywaniu pelargonii na zimę, by z sukcesem cieszyć się całą swoją kolekcją w przyszłym roku. Pelargonie pojawiają się bardzo często w miejskich nasadzeniach. Czy zimowanie pelargonii się opłaca? Pelargonia to jedna z najpopularniejszych roślin. Przyczynia się do tego wiele zalet: piękne kolory, wyjątkowo wysoka odporność na niskie temperatury, szkodniki i choroby, długi okres kwitnienia od maja do późnej jesieni. Właśnie dlatego możesz ją podziwiać w skrzyniach na balkonach, w ogrodach, dodatkowo kompozycje pelargonii zdobią przestrzenie publiczne. Ich niezbyt wygórowana cena i obawa przed nadprogramowymi obowiązkami w ciągu zimy sprawiają, że są one traktowane najczęściej jako jednoroczne okazy. Jednak jeśli jesteś zwolennikiem gęsto posadzonych roślin, a coroczne wydatki na nowe okazy są bolączką dla Twojego portfela, zimowanie pelargonii okazuje się zbawienne. Pamiętaj też, że próbując, nic nie tracisz. Rośliny przetrwają? Sukces! Możesz je jeszcze rozmnożyć. Dzięki temu zyskasz zupełnie darmowe kwiaty. Nie uda się? Trudno, dokupisz nowe okazy jak co roku. Gdy boisz się niepowodzenia, spróbuj przechować zimą więcej sadzonek. W ten sposób Twoje szanse, że chociaż jedna z nich przetrwa, będą jeszcze większe. Uwierz, że z każdym rokiem będziesz zdobywał kolejne doświadczenia, a zimowanie pelargonii na stałe wpisze się w Twój ogrodowy grafik. Kiedy rozpocząć zimowanie pelargonii? Pelargonie to prawdziwe żelazne rośliny. Kapryśna pogoda nie jest dla nich żadną przeszkodą, by cieszyć oko kwiatami nawet pod koniec października. Jednak im bliżej na termometrze do zera, tym bardziej nerwowo zaczyna się robić. Czy to już odpowiednia pora na zimowanie pelargonii? Nie ma jednak konkretnej daty, kiedy należy zabrać rośliny z ogrodu czy balkonu. Najlepszym rozwiązaniem jest kontrolowanie pogody i w przypadku pojawienia się pierwszych przymrozków na horyzoncie schować rośliny do odpowiedniego pomieszczenia. A co gdy zima Cię zaskoczy i przeoczysz ten moment? Spokojnie, niewielkie minusowe temperatury (-1, -2°C), nie powinny zrobić dużej krzywdy pelargonią i wciąż możesz je przezimować. Jeśli jesteś zwolennikiem gęsto posadzonych roślin, a coroczne wydatki na nowe okazy są bolączką dla Twojego portfela, zimowanie pelargonii okazuje się zbawienne. Jak przygotować pelargonie do zimowania? Na początek zdecyduj, ile sadzonek chcesz przezimować. Jeśli nie masz dużo wolnej przestrzeni, wybierz po jednym najzdrowszym okazie. Dzięki temu zachowasz wszystkie odmiany (żeby na wiosnę wiedzieć, który to który umieść przy każdym etykiety z nazwą lub kolorem kwiatów). By nie zagracać przestrzeni, możesz przesadzić pelargonie do mniejszych doniczek. Zalecamy pozostawić kwiaty w tej samej ziemi, ponieważ nowe podłoże, zawiera dużo składników odżywczych i pobudzi roślinę do wzrostu, a nie jest to wskazane na zimę. Gdy miejsce nie gra roli, najlepiej zachować wszystkie sadzonki, ponieważ w razie niepowodzeń z pewnością, którąś pelargonię uda się przechować. Następnym ważnym zadaniem jest usunięcie zeschniętych liści, przekwitłych kwiatostanów, a także oczyścić wierzchnią warstwę ziemi. W ten sposób zmniejszasz ryzyko rozwoju chorób czy grzybów. Skróć pędy o ⅓ – ⅔, obcięte fragmenty rośliny nadają się do ukorzeniania (w wodzie lub ziemi). Nie bój się cięcia, ponieważ na wiosnę roślina odbije i z pewnością będzie prezentować się równie okazale. Dodatkowo sprawdź, czy na pelargoniach nie ma oznak chorób grzybowych, czy szkodników. Jeśli jakiś okaz nie wygląda dobrze, lepiej zrezygnować z przechowywania go, ponieważ może zrobić więcej szkody niż pożytku. W najgorszym przypadku zarazi zdrowe sadzonki i zimowanie pelargonii spełźnie na niczym. Jak pielęgnować pelargonie w stanie spoczynku? Funkcje życiowe kwiatów w stanie spoczynku są spowolnione, dlatego nie będą potrzebowały dużej ilości wody ani światła. Podlewanie zimujących pelargonii ogranicz do minimum. W przeciwnym przypadku będzie bardzo łatwo o gnicie korzeni. Nie przejmuj się, gdy roślina zacznie zrzucać liście, (na wiosnę z pewnością wypuści nowe), jednak musisz uważać, żeby łodyga nie uschła. Zimowanie pelargonii to świetny sposób, by powiększyć liczbę roślin zupełnie za darmo. Kluczem do skutecznego przechowania pelargonii na zimę jest regularne sprawdzanie jej stanu. Co prawda nie będą one wymagały tak częstej kontroli, jak w przypadku roślin doniczkowych. Jednak pozostawienie kwiatów zupełnie bez opieki to ryzyko całkowitej porażki. Raz na miesiąc zaplanuj przegląd. Sprawdź, czy pelargonie nie potrzebują podlania, nie chorują lub nie zadomowiły się na nich szkodniki. Jeśli pojawią się pąki kwiatów, uszczykuj je. Kwitnienie będzie je kosztować bardzo dużo energii, której później zabraknie w letnim sezonie. Gdzie zimować pelargonię? Przyjęło się, że optymalne miejsce na zimowanie pelargonii to nieogrzewana klatka schodowa, piwnica lub garaż z dostępem światła, weranda czy przeszklony ogród zimowy. Dodatkowo panująca tam temperatura powinna oscylować w granicach 5-10°C. Nie wszyscy są w stanie przygotować miejsce z idealnymi warunkami i od razu rezygnują z prób przechowania zimą kwiatów. Jednak istnieje naprawdę ogrom miłośników roślin, którzy z powodzeniem przechowują pelargonie, a nie trzymają się ściśle wytycznych. Dlatego my też zachęcamy do eksperymentowania. Najważniejszą zasadą jest zachowanie odpowiednich proporcji w przypadku podlewania i dostępu światła. Ta postawiona w widniejszym miejscu będzie potrzebowała nieco więcej wody, a ta znajdująca się w praktycznie całkowitej ciemności zupełnie nic. Ważne też, by w wybranym miejscu temperatura nie spadała poniżej 5°C, a pomieszczenie było suche. Zimowane pelargonie wciąż zachwycają swoimi kwiatami. Pelargonie zimowane na korytarzu Korytarz w bloku to jedno z lepszych miejsc na zimowanie pelargonii. Po pierwsze jest tam zdecydowanie chłodniej niż w mieszkaniu. Dodatkowo postawione przy oknie będą miały zapewniony dostęp do światła. Czyli zapewnisz książkowe warunki roślinom, by przeszły w stan spoczynku. Po drugie jest tam sporo miejsca (no, chyba że na ten sam pomysł wpadli też sąsiedzi i wszystkie parapety są już dawno zastawione). Po trzecie będziesz mieć na nie oko za każdym razem, kiedy wychodzisz. Dzięki temu z pewnością nie zapomnisz o nich i w razie potrzeby szybko zareagujesz. Pelargonie zimowanie w piwnicy Najważniejszą sprawą w przypadku przechowywania pelargonii na zimę jest dopasowanie pielęgnacji do panujących warunków. Chłodna piwnica, dużo miejsca do przechowywania, niewielka ilość wpadających promieni słonecznych przez niewielkie okno – wydawać by się mogło, że to idealne warunki na zimowanie pelargonii. Jednak problem pojawia się, gdy w takim pomieszczeniu nie ma dostępu do naturalnego światła. Czy w takiej sytuacji przechowywanie kwiatów na zimę w ogóle jest możliwe? Jak najbardziej tak. Pewnie zastanawiasz się, jak pelargonia przeżyje bez słońca. Okazuje się, że w trakcie spoczynku roślina praktycznie przestaje przeprowadzać proces fotosyntezy. Dzięki temu bez problemu poradzi sobie przez kilka miesięcy w zupełnej ciemności. Z tego też względu należy ograniczyć podlewanie do minimum lub nie robić tego wcale. Wodę możesz dostarczyć w bardzo niewielkiej ilości tylko, gdy podłoże przeschnie na wiór i istnieje ryzyko, że kwiat uschnie. Pelargonie zimowanie w domu Chociaż teoretycy z pewnością łapią się w tym momencie za głowy, to z doświadczeń naszych czytelników, wiemy, że zimowanie pelargonii na parapecie w normalnych mieszkaniowych warunkach jest możliwe (nawet w temperaturze pokojowej, w otoczeniu grzejnika). W takim przypadku roślinę należy traktować jak zwyczajny kwiat doniczkowy – pelargonia nie przejdzie w całkowity stan spoczynku. Podlewaj ja regularnie, pędy z powodu ograniczonej ilości promieni słonecznych zapewne zaczną wyciągać się do światła. Na szczęście nie jest to duży problem, wystarczy je przycinać. Tak samo zrób, gdy zaczną pojawiać się pąki kwiatowe. Trudnością może okazać się znalezienie miejsca blisko okna dla kolejnych roślin, gdyż miłośnicy zieleni raczej nie ograniczają się tylko do pelargonii w skrzynkach na balkonie, a doniczki porozstawiane są w każdym zakamarku mieszkania. W takiej sytuacji radzimy do zimowania pozostawić tylko po jednym okazie i koniecznie przesadzić je do mniejszych pojemników. Kiedy i jak wybudzić pelargonie? Na szczęście po zimie zawsze przychodzi wiosna (chociaż czasami trochę się ociąga) i pewnym jest, że mrozy, przygnębiająca szarość, deszczowo-śniegowa aura, kiedyś się skończy. Już od połowy stycznia można zacząć wybudzanie pelargonii. Polega ono na przeniesieniu roślin do cieplejszego i widniejszego pomieszczenia. Oczywiście nie rób tego gwałtownie. Jeśli wybrałeś metodę zimowania w piwnicy bez okien, nie przenoś sadzonek od razu na ostre słońce i tropikalne temperatury. Zrób to stopniowo. Zwiększ też częstotliwość podlewania. Gdy pelargonie zaczną puszczać długie pędy o małych, żółtych listach, nie bój się ich przycinać. Taki zabieg sprawi, że kwiat chętniej będzie się rozkrzewiał. Oprócz dostarczania wody, rośliny będą wdzięczne za nawożenie. Gdy minie ryzyko przymrozków, to dobry moment na wystawienie pelargonii na balkon czy ogród. Jeśli chcesz wiedzieć, kiedy nadejdzie ten czas, sprawdź nasz wpis o zimnej Zośce i jej trzech kompanach. Hartowanie jest zdecydowanie wskazane. Umieść skrzynie z sadzonkami na dworze na kilka godzin, a później schowaj do pomieszczenia. Z każdym kolejnym dniem stopniowo wydłużaj ten czas. Dzięki temu roślina będzie miała możliwość przystosowania się do nowych warunków i unikniesz zmarznięcia czy spalenia przez ostre słońce liści. Gdy minie ryzyko przymrozków pelargonie można wystawić na zewnątrz. Jak pozyskać sadzonki pelargonii? Sadzonki możesz pobrać na jesień lub na wiosnę. W przypadku pierwszego podejścia konieczne będzie dodatkowe miejsce na przechowanie dodatkowych szczepek. Niektórzy uważają, że zima nie jest najlepszą porą na rozmnażanie kwiatów. Jednak warto spróbować, jeśli nie jesteś przekonany, czy uda Ci się przezimować roślinę mateczną. Natomiast po wybudzeniu rośliny możesz pozyskać sadzonki z zimowanych pelargonii. Są dwa sposoby ukorzeniania: w wodzie i w podłożu. Do pierwszej metody wystarczy szklany pojemnik (zalecamy, by był przezroczysty, wtedy w każdym momencie będziesz mógł obserwować sadzonki) i woda, do której możesz dodać węgiel aktywny. Taki zabieg sprawi, że unikniesz ryzyka rozwoju bakterii. Drugi sposób to ucięte łodygi wstawić bezpośrednio do ziemi. Ta metoda jest o tyle trudniejsza, że ciężko kontrolować, czy wszystko z pelargonią w porządku bez wyciągania jej z podłoża. Dodatkowo konieczne jest umiejętne podlewanie tak, aby wilgoci w podłożu było w sam raz. Nie za dużo (gnicie gwarantowane) i nie za mało (sadzonka szybko uschnie). Z tego względu dla początkujących zdecydowanie polecamy ukorzenianie w wodzie. W obydwóch przypadkach pamiętaj by, po ucięciu odczekać 30 minut lub nawet więcej, ponieważ świeża rana na roślinie może przyczynić się do gnicia. Może tak się przydarzyć zarówno w przypadku wstawienia sadzonek do wody, jak i podłoża, a wtedy nici z ukorzeniania. Warto zimować pelargonie, by w przyszłym sezonie cieszyć się roślinami bez konieczności dokupowania nowych sadzonek. Kto nie próbuje, nie cieszy się dodatkowymi kwiatami! Zimowanie pelargonii nie jest popularnym trendem, a wystarczy jedynie wybrać pomieszczenie i dostosować do niego pielęgnację roślin w trakcie spoczynku, by móc bezpiecznie przechować je do przyszłego sezonu. Odpowiednie przechowywanie to klucz do sukcesu. Dzięki niemu bez problemu rozpoczną wegetację w sezonie wiosennym, a nawet mogą zakwitnąć wcześniej od innych okazów i staną się dobrym materiałem do rozmnożenia. Podobne artykuły: Jak przechować pelargonie przez zimę? Zasady W poniższej części artykułu dowiesz się od nas, jak przetrzymać pelargonię przez zimę, aby nie naruszyć jej bryły korzeniowej, a w efekcie otrzymać pięknie rosnącą roślinę w kolejnym sezonie. Późną jesienią oraz zimą pelargonie powinny przejść w stan spoczynku, aby miały czas zregenerować się przed kolejnym sezonem. By stworzyć odpowiednie warunki - należy zapewnić im temperaturę w okolicach 5 – 10° C. Zimą nie powinno się podlewać pelargonii, chyba, że temperatura wzrośnie powyżej 15° C. Ponadto w okresie spoczynku pelargonii powinniśmy zrezygnować z nawożenia, aby nie pobudzić ich wzrostu zbyt wcześnie. Jak przechowywać pelargonie przez zimę? Przede wszystkim można je pozostawić na dworze do później jesieni, a więc do czasu pierwszych przymrozków. Warto wziąć pod uwagę, iż nie wszystkie okazy będą w stanie przetrwać niskie temperatury. Z tego powodu do przezimowania należy wybrać najzdrowsze okazy, gdyż mają największą szansę na zdrowe i dorodne kwitnienie w kolejnym roku. Gdy już wybierzemy odpowiednie rośliny, należy skrócić pędy pelargonii o około 20 cm, a z pozostałych należy usunąć zaschnięte liście oraz kwiatostany. Kolejny etap to przeniesienie doniczek z pelargoniami do jasnego, ale chłodnego pomieszczenia, gdzie temperatura będzie oscylować w okolicach 5 – 10° C. Chwilowa zmiana temperatury nie powinna być groźna, jednak nie powinna ona spadać poniżej 0° C. Co ważne, pomieszczenie powinno posiadać okna, ich brak może spowodować osłabienie rośliny. Jak przechować pelargonie zimą w domu? Do tego celu możemy wybrać spiżarkę lub oranżerię/ogród zimowy. Warto wybrać także budynki gospodarcze. Dobrym wyborem będą także nieogrzewane klatki schodowe. Skoro wiesz już, jak przechować pelargonie przez zimę, czas przygotować rośliny do spoczynku.

jak przechować pelargonie w zimie